Najkrócej
Kinesiotaping to naklejanie na skórę elastycznych bawełnianych taśm, które nie usztywniają stawu, tylko mają zmniejszać ból i obrzęk oraz ułatwiać kontrolę ruchu. Przeglądy badań pokazują efekt niewielki i krótkotrwały, zwykle nie lepszy niż po taśmie naklejonej bez napięcia albo po innych metodach. Dlatego taśma ma sens jako dodatek do ćwiczeń, a nie zamiast nich. Nie sięgaj po nią przy uszkodzonej skórze ani zakrzepicy, a także wtedy, gdy liczysz, że zastąpi rehabilitację.
Co to jest kinesiotaping?
Metodę opracował w latach 70. XX wieku japoński chiropraktyk Kenzo Kase. Taśmę nakleja się z określonym napięciem i w określonym kierunku. Metoda funkcjonuje też pod nazwami plastrowanie dynamiczne, kinesiology taping i tejping, a same taśmy to tejpy. Stosuje się je m.in. w ortopedii, neurologii, pediatrii i ginekologii, także po mastektomii przy obrzęku.
Materiał (ctkregoslupa.pl):
- bawełna z klejem akrylowym,
- grubość i elastyczność zbliżone do skóry, rozciągliwość 130-140%,
- brak usztywnienia stawu, w odróżnieniu od tapingu sztywnego, który stabilizuje staw w sporcie i ogranicza ruch.
Jak ma działać taśma kinezjologiczna?
To hipotezy producentów i szkół metody. Tylko część z nich ma wiarygodne wyjaśnienie neurofizjologiczne, a mechanizm „uniesienia skóry” jest słabo udokumentowany. Cztery deklarowane mechanizmy:
- Uniesienie skóry. Taśma ma unosić skórę i zwiększać przestrzeń podskórną, co miałoby odciążać tkanki.
- Bodźce czuciowe. Taśma dostarcza bodźców receptorom skórnym, co może zmieniać odczuwanie bólu.
- Odpływ chłonki. Aplikacja limfatyczna (wachlarz) ma wspomagać usuwanie nadmiaru płynu przy obrzękach.
- Kontrola ruchu. Dotyk taśmy ma przypominać o ustawieniu stawu przez czucie głębokie, czyli zmysł położenia ciała, a nie przez mechaniczne podparcie.
Najlepiej uzasadniony jest drugi mechanizm, bo opiera się na znanym działaniu receptorów skóry. Strony sklepów i gabinetów piszą natomiast o „mechanizmie, który leczy”. Dla mnie to hasło reklamowe, a nie wyjaśnienie.
Co mówią badania o kinesiotapingu?
Efekty mierzono głównie w krótkim czasie, a o wyniku decyduje to, z czym taśmę porównano.
| Z czym porównano taśmę | Co wyszło | Źródło |
|---|---|---|
| Brak leczenia lub minimalna interwencja | Taśma okazała się lepsza, ale różnice często były poniżej progu odczuwalnego dla pacjenta | Lim i Tay, British Journal of Sports Medicine, 2015 (metaanaliza; ból mięśniowo-szkieletowy trwający ponad 4 tygodnie) |
| Taśma bez napięcia (zabieg pozorny) | Brak przewagi w schorzeniach mięśniowo-szkieletowych | Parreira i in., Journal of Physiotherapy, 2014 (przegląd systematyczny) |
| Inne metody i ćwiczenia | Brak przewagi nad innymi aktywnymi formami leczenia | Lim i Tay 2015, Parreira i in. 2014 |
Autorzy przeglądu z 2014 roku uznali, że obecne dowody nie wspierają stosowania taśmy w praktyce klinicznej.
Porównanie z taśmą bez napięcia rozstrzyga o skuteczności, bo sama naklejona taśma, nawet nierozciągnięta, daje poczucie, że coś się dzieje. W badaniach służy więc jako zabieg pozorny (po angielsku „sham”). Jeśli grupa z taśmą bez napięcia radzi sobie tak samo, zasługi nie ma ani napięcie, ani kierunek, ani technika. Dlatego „u mnie zadziałało” nie przesądza o skuteczności: ten sam efekt mógłby dać plaster naklejony na niby.
Są też pojedyncze wyniki na korzyść taśmy. W badaniu Lemos i in. (Journal of Physical Therapy Science, 2015) osoby w wieku 18-30 lat podzielono na trzy grupy: taśma z napięciem, taśma bez napięcia i kontrola. W grupie z taśmą z napięciem siła chwytu była wyższa niż w kontroli. Wynik dotyczy porównania z kontrolą, więc nie pokazuje, czy zasługa leży w napięciu taśmy. Yoshida i in. (Research in Sports Medicine, 2007) opisali większy zakres zgięcia tułowia z taśmą niż bez niej.
Jeśli płacisz za wizytę, ważniejsze jest, czy dostajesz plan ćwiczeń, niż kolor taśmy. O to, czy taśma wchodzi w zakres zabiegów na skierowanie, zapytaj w placówce.
Techniki naklejania i kształty taśm
Technikę dobiera się do celu: mięsień, więzadło, obrzęk albo korekcja ustawienia. Jest sześć głównych technik: mięśniowa, więzadłowa, powięziowa, korekcyjna, limfatyczna i funkcjonalna.
Kształty taśmy to I, Y, X, wachlarz i sieć. Wachlarz, czyli technikę limfatyczną, stosuje się przy obrzęku. O działaniu na mięsień decyduje kierunek: rozluźnianie wymaga naklejenia taśmy od przyczepu końcowego mięśnia do początkowego, a pobudzanie robi się odwrotnie. Końce taśmy, zwane bazami, nakleja się bez naciągu. Kolor nie ma znaczenia terapeutycznego: to kwestia estetyki, a liczą się materiał i klej (sportmed24.pl).
Taśma pojawia się też w kosmetyce, na przykład w kinesiotapingu twarzy, ale to zastosowanie estetyczne poza fizjoterapią.
Kiedy kinesiotaping może mieć sens?
Wtedy, gdy taśma ułatwia wykonywanie ćwiczeń, a nie je zastępuje. Dotyczy to czterech sytuacji:
- Kinesiotaping na kolano przy przeciążeniu. Przeciążone ścięgno albo ból z boku kolana u biegaczy to sytuacja, w której taśma jest dodatkiem do ćwiczeń i obciążenia, a nie ich zamiennikiem.
- Obrzęk po urazie. Przy aplikacji limfatycznej taśma ma wspomagać odpływ chłonki, pod warunkiem że obrzęk nie wymaga najpierw oceny lekarza.
- Powrót do sportu po skręceniu. Taśma działa jako czuciowe przypomnienie, a nie stabilizator, więc nie zastępuje rehabilitacji po skręceniu kostki.
- Słaba tolerancja kompresji. Gdy kompresja jest źle znoszona, zapytaj fizjoterapeutę, czy przy obrzęku taśma wchodzi w grę jako dodatek.
Przy urazie z dużym obrzękiem, niemożności obciążenia nogi albo bólu nocnym najpierw idź do lekarza, a dopiero potem rozważ taśmę.
Dla kogo kinesiotaping nie jest?
Nie jest dla kogoś, kto liczy, że taśma zastąpi ćwiczenia. Badania nie dają jej przewagi nad aktywnymi metodami, więc odkładanie ruchu na rzecz plastra nie ma uzasadnienia.
Bezwzględnie nie w tych przypadkach (lista za fizjoterapeuty.pl):
- rany, infekcje i stany zapalne skóry w miejscu aplikacji,
- zakrzepica żył głębokich,
- niezrośnięte złamanie,
- niewydolność krążenia w klasie III-IV wg NYHA (skala New York Heart Association),
- róża,
- łuszczyca w miejscu zmian,
- świeże blizny i świeże tatuaże.
Najpierw konsultacja z lekarzem:
- nowotwór złośliwy (decyzja lekarza),
- cukrzyca,
- żylaki.
Pytania przed pierwszym tejpowaniem
Jak długo można nosić tejpa i kiedy go zdjąć?
Zwykle kilka dni, do około 5. Prysznic jest możliwy, a po nim osusz taśmę ręcznikiem, przykładając go, nie pocierając. Zdejmij taśmę wcześniej, gdy swędzi lub się odkleja. Pod klejem możliwe są podrażnienie, świąd i zaczerwienienie skóry, a przy pęcherzach taśmę trzeba zdjąć od razu. Przy owłosionej skórze zrywanie boli.
Po jakim czasie widać efekty?
Jeśli w ogóle, to szybko i na krótko. W badaniu Lemos pomiary wykonano po 30 minutach, 24 i 48 godzinach, a nie po tygodniach, więc dowody dotyczą efektu krótkiego. Brak poprawy po kilku dniach nie jest powodem do dalszego tejpowania.
Czy tejpy pomagają na ból kręgosłupa?
Przy bólu przewlekłym nie lepiej niż inne aktywne metody, a podstawą są ruch i ćwiczenia. Zanim nakleisz taśmę na plecy, sprawdź przyczyny i sygnały alarmowe bólu kręgosłupa, bo część z nich wymaga lekarza, nie plastra.
Czy można nakleić taśmę samemu?
Tak, przy prostych aplikacjach. Skóra ma być sucha i odtłuszczona, bez kremu i balsamu, które utrudniają przyleganie. Pierwsze i ostatnie 3-5 cm taśmy naklej bez rozciągania, a rogi zaokrąglij, żeby się nie odklejały. Pierwszą aplikację warto pokazać fizjoterapeucie. Przy okazji zapytaj o plan ćwiczeń w kinezyterapii.

